Polska ma ostatnio dobrą passę w angielskiej prasie, zauważa REDAKTOR, tylko w tym tygodniu aż dwa razy wspomniano o tym kraju, to wspaniale, wziąwszy pod uwagę liczne inicjatywy podejmowane przez Polskę naprawdę widać, że przynoszą skutek, warto tu wymienić m.in. rojenia o roli przewodniej wobec ościennych narodów, które nie wiadomo dlaczego miałyby się na to zgodzić, a wiec dyktowanie Litwie, pouczanie Słowacji, wpierdalanie się Czechom i tak dalej, przy czym oczywiście to dotyczy tylko tych krajów na wschód, bo te na zachód mają przecież w dupie megalomańskie wskazówki z zapuszczonej krainy na krańcach cywilizacji, te bardziej rozwinięte cywilizacje doniesienia z syfu traktują wyłącznie jako park dziwadeł dostarczających
śmiesznych newsów, tak więc i doniesienia prasowe dotyczą głownie wydarzeń typu walki goryli czy innych osobliwości z dzikich krajów. Przy czym dla prasy tutejszej Europa warta wspominania kończy się gdzieś na wysokości Berlina i Pragi, dalej nie warto już nawet drukować pogody, i się nie drukuje, bo i po co, kto miałby tam jeździć?
Pierwsza notatka, wspomina REDAKTOR, przecież nie tak dawno to było, bo zaledwie we wtorek, kilka dni temu raptem, wspaniały sukces kraju, który na co dzień nie istnieje w wiadomościach (no chyba ze faktycznie ta baba z brodą sie urodzi, to coś wspomną), było to zdjęcie z flagą i z tą tęczą co tam podobno się trochę nadpaliła, no i oczywiście do tego dumna notatka ze było zwarcie goryli i że aresztowano, naniszczono i w ogóle.
Sukces jednak, wie to REDAKTOR, najlepiej powtórzyć, i dlatego dzisiaj The Sun doniósł, że polskie bydło zostało ukarane za race na Wembley podczas kolejnego brania w dupę z angielskimi panami, i to jest, kiwa REDAKTOR z uznaniem głową, doskonałe utrwalenie tego wtorkowego sukcesu z innej gazety. I nawet niedrogie, 20 tysięcy funtów kary.
Choć nie można też powiedzieć, żeby inne sukcesy Polski uszły uwadze czujnej prasy brytyjskiej. Przecież zimą nagłówki obiegło zdjęcie zamarzniętego kibla w jakimś wagonie kolejowym, całego w śniegu nawianego przez jakieś rozjebane drzwi lub okno, z soplami zwisającymi z deski klozetowej; i to zdjęcie więcej mówiło o Polsce niż otrąbione piłkarskie zawody, olimpiady, sprawnych, niesprawnych, bezdzietnych, spedalonych oraz zimowe łącznie z parafiadami - zadumał się REDAKTOR.
Ale ale, przecież jest jeszcze największy polski sukces 2013 r., a wiec porządnie, po katolicku wychowana mamusia-polaczka-emigrantka, która zakatowała/zagłodziła* dziecko, co już w ogóle zapewniło Polsce i jej tradycjom wychowawczym długotrwałą i zasłużoną przecież? Uwagę europejskich mediów.
__________________
* niepotrzebne skreslić
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz